W numerze:

Patryk Pyka
Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion
Rok dylematów dla Fed

Pod koniec wakacji hossa trwająca na amerykańskim rynku akcji stała się najdłuższą w historii. Sezon wynikowy za drugi kwartał był równie udany jak poprzedni, a zagregowana dynamika wzrostu zysku spółek utrzymała się na imponującym poziomie bliskim 25% r/r. Wiele znaków na niebie wskazuje na to, że za oceanem czekają nas jeszcze dwa przyzwoite kwartały, po czym dwucyfrowe tempo wzrostu zaniknie wraz z wejściem w 2019 r. Zjawisko to w dużej mierze należy łączyć ze słabnącym efektem stymulusu podatkowego, który sprezentował Amerykanom pod koniec zeszłego roku Donald Trump. 

Niewątpliwie, postać amerykańskiego prezydenta w kontekście światowych rynków kapitałowych odgrywała w ostatnich miesiącach kluczową rolę. Wspomniane luzowanie fiskalne, które przyczyniło się do przedłużenia ekspansywnej fazy wzrostu gospodarczego w USA, czy rozpętanie wojny handlowej zasługują na miano „wyznaczników trendu”. Nie zapominajmy jednak o tym, że w tle tych wszystkich wydarzeń realizowana jest konsekwentna normalizacja polityki monetarnej przez Fed. Faktem jest, że gdy pod koniec roku stopy procentowe w USA zostaną podniesione do 2,5%, przekroczą znacząco poziom średniej stopy dywidendy spółek należących do indeksu S&P500. Póki co, skutki restrykcyjnej polityki Fed-u możemy zaobserwować przede wszystkim w krajach rozwijających się, które wcześniej na potęgę zadłużały się w amerykańskim dolarze. Nasuwa się zatem pytanie, kiedy wspomniane skutki odczują Amerykanie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, tym bardziej, że polityka fiskalna USA zupełnie „rozjechała się” z polityką monetarną. Pewne natomiast jest to, że przy podwyższającym się koszcie pieniądza, wkrótce powyżej „magicznych 3%” znajdzie się również krótki koniec krzywej rentowności. W takich warunkach, zakładając że tempo zadłużania utrzymałoby się na obecnym poziomie, udział kosztu obsługi amerykańskiego długu może w perspektywie roku przekroczyć nawet 3% PKB. Mogłoby się zatem zdawać, że amerykański Bank Centralny w obliczu tak drastycznego pogłębienia deficytu budżetowego będzie zmuszony przystopować z procesem zacieśniania polityki monetarnej.

Co jednak jeśli za oceanem inflacja zacznie wymykać się spod kontroli? W końcu polityka celna amerykańskiego prezydenta prowadzi nieuchronnie do wzrostu cen zarówno dóbr importowanych (efekt bezpośredni), jak i produkowanych lokalnie (efekt pośredni). Stanie się to w najgorszym możliwym momencie – na szczycie cyklu koniunkturalnego. Wygląda na to, że rok 2019 zapowiada się okresem ogromnych dylematów dla Fed, przy których barwna postać D. Trumpa najprawdopodobniej pozostanie w cieniu J. Powella i jego kluczowych w kontekście amerykańskiej gospodarki decyzji.

Patryk Pyka

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności