W numerze:

Artur Nowak-Gocławski
Przewodniczący Rady Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce
Obudźmy się!

W latach 90 tych rozpocząłem swoją zawodową przygodę ze światem finansowym od pracy w jednym z banków, w poważnej wówczas roli inspektora kredytowego. Moja mądra babcia na wieść o tym powiedziała „to dobrze wnusiu, ludzie Cię będą szanować”. 

W 2018 roku trafia w moje sprawa dwojga ponadsiedemdziesięcioletnich klientów pewnego banku i pewnego pośrednika, którzy szukając ulgi w spłacie dwóch kredytów w łącznej kwocie 27 tys. zł „otrzymują” ją w postaci konsolidacji tych kredytów, ale z doliczoną prowizją … 19 tys. zł.

Czy można się dzisiaj czuć szanowanym, pracując w branży finansowej? Z całą pewnością w wielu instytucjach, porządnie prowadzonych, o etycznych tożsamościach, pamiętających o swojej służebnej roli - tak. Niestety jednak obraz całej branży, między innymi dzięki taki praktykom jak ta wspomniana, jest zły. Etos instytucji zaufania publicznego, którym powinniśmy się cieszyć, znajduje się w poważnym kryzysie od lat i nie potrafimy sobie z tą sytuacją poradzić. 

Przyczyn i rozwiązań jest wiele. Po to by dyskutować o tym i zmieniać rzeczywistość są właśnie takie organizacje jak EFPA i zorganizowany właśnie Kongres. Ja chciałbym zwrócić uwagę na dwie sprawy. 

Pierwszą z nich jest powiedzenie sobie prawdy. Branża finansowa ma problem z missellingiem. Problem ten dotyczy relacji przedsiębiorca - konsument w wielu branżach, ale wpływ instytucji finansowych na życie ludzie jest szczególny, zarówno jeżeli im służy jak i łamie życie. Problem Getback jest tego najlepszym przykładem. Wiele organizacji, w wielu obszarach zawiodło. Zawiedliśmy jako branża finansowa, która chce mieć poczucie przynależności do kategorii instytucji zaufania publicznego. To czego mi brakuje w naszym środowisku to determinacji w zmierzeniu się z problemem, zaczynając od tego, by się z nim zderzyć w debacie, autorefleksji. Widzę natomiast jak łatwo „zamiatamy pod dywan”, relatywizujemy sprawy, udajemy, że to nie my, że nie u nas, że nie dzisiaj.

Drugą to jest odwaga. Chciałbym by liderzy naszej branży, my wszyscy, którzy się do takiej roli poczuwamy, byśmy umieli naszymi decyzjami, które często będą oznaczać koszty biznesowe, umieli powiedzieć „nie” złym produktom, złym firmom, złym ludziom tej branży. Mamy wszyscy prawo do popełniania błędów, nie mamy prawa do systemów, które szkodzą ludziom i światu. 

W książce, którą organizacja, którą współtworzę - ANG Spółdzielnia,  wydała w ramach projektu Nienieodpowiedzialni.pl pod tytułem „Rozmowy o odpowiedzialności”, zebraliśmy 11 rozmów z wyjątkowymi ludźmi. Jeden z bohaterów, O.Ludwik Wiśniewski, Dominikanin, na pytanie „Co takiego człowiek dostrzega, gdy pewnego dnia budzi się i zaczyna rozumieć, że to on jest odpowiedzialny za swoje życie?” odpowiada tak: „Dostrzega, że zło, którego doświadcza w swoim życiu, sam w nie wniósł. Wcześniej tego nie widział” Wydaje mi się, że niedostrzeganie tego jest dość powszechną chorobą. Odpowiedzialni są wszyscy, tylko nie ja. W wymiarze indywidualnym i w wymiarze zbiorowym. Właśnie teraz w Polsce mamy do czynienia z odwracaniem się od odpowiedzialności. Intensywnie wmawia się nam, że to inni przynoszą zło, a my nie mamy z tym nic wspólnego.

Obudźmy się!

Artur Nowak-Gocławski

ANG Spółdzielnia

Przewodniczący Rady Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce