W numerze:

Wojciech Kaczor
Doradca Private Banking&Wealth Management mBank S.A.
EFP EFPA
(R)Ewolucja

Każdy z nas z pewnością obserwuje zjawiska, jakie dotyczą rynków finansowych i to bez względu na charakter inwestycji. Zmiany, jakie zaszły i dalej zachodzą, wynikające z kryzysu, sytuacji politycznych, aktów terroru oraz wojennych zapędów niektórych watażków, wpływają nie tylko na zachowanie cen poszczególnych instrumentów finansowych, lecz także na psychikę inwestujących. W założeniu, każda inwestycja winna posiadać fundament. Bez względu na to, jaki by on nie był i z czego by nie wynikał (analiza techniczna, analiza fundamentalna czy zwykłe przeczucie), musi być trwały w swej logice i konsekwentny. Lecz czy możemy wskazać choć jedną klasę aktywów, która posiada taką bazę? 

Nawet zwykłe lokaty posiadają bardzo duże różnice w oprocentowaniu pomiędzy bankami, które przecież działają w tych samych warunkach ekonomicznych. Idąc krok dalej - ceny obligacji właściwie przez wszystkich analityków nazywane są drogimi lub bardzo drogimi. Ceny akcji właściwie tylko na paru rynkach są na swoich historycznych szczytach, podczas gdy większość rynków/indeksów ma jeszcze dość daleko do maksimów (pomimo coraz głośniejszych opinii, że jest tanio).

Biorąc pod uwagę powyższe, a także własne obserwacje oraz informacje zebrane od przedstawicieli kilku TFI, można zauważyć znaczące zmiany w preferencjach inwestycyjnych Klientów. Mam tę przyjemność, że z niektórymi Klientami współpracuję już kilkanaście lat i myślę, że mogę pokusić się o analizę i zmianę kierunku w podejściu do ryzykownych decyzji inwestycyjnych. Pisząc "ryzykowne inwestycje" mam tu na myśli wszelkie kierunki poza lokatami. Nie bez znaczenia w tych obserwacjach są także zmiany w dojrzałości inwestycyjnej, posiadanej wiedzy (ciągle rosnącej!), wszelkich anomaliach rynkowych, a także rosnącym majątku Klientów. Uogólniając: o ile przed kryzysem w większości portfeli można było znaleźć bezpośrednie inwestycje w rynek akcji, o tyle w chwili obecnej takich portfeli jest znacznie mniej. Portfele są znacznie bardziej zdywersyfikowane nie tylko pomiędzy klasami aktywów, ale także pod kątem zarządzających, regionów geograficznych, czy też branż. Jednakże największą zmianę, jaka została zaobserwowana, to znaczące zwiększenie w klasach aktywów pozycji typu nieruchomości, wierzytelności czy też produkty zarządzane według strategii "absolut return". Inwestycje te zmniejszają zmienność na portfelach kosztem wysokości zysku. Są to działania zdecydowanie świadome i preferowane przez coraz większą liczbę Klientów. Oczywiście zawirowania rynkowe i działania banków centralnych, które są dalekie od wskazań z książek o makroekonomii, mają duży wpływ na te decyzje, lecz w mojej opinii kluczowe jest podejście samych Klientów do oczekiwanych stóp zwrotu versus ryzyko. Coraz większego znaczenia nabiera sama kwestia płynności inwestycji, gdzie jeszcze niedawno akceptowany kwartał w chwili obecnej jest terminem zbyt odległym. Zdecydowanie jednak wydłużyły się horyzonty inwestycyjne. Coraz więcej Klientów akceptuje terminy inwestycji dwu-, trzy- lub nawet pięcioletnie. Oczywiście ciężko jest pogodzić tak odległe terminy z oczekiwanymi możliwościami płynnościowymi, ale to już są bardziej kwestie indywidualne.

Ponieważ przed nami jest jeszcze bardzo dużo wątpliwości związanych z otoczeniem pokryzysowym (lub jak kto woli - kryzysowym) działań prowojennych oraz pseudo religijnych aktów terroru myślę, że powyższe obserwacje będą się pogłębiać i przesuwać w stronę mniejszych oczekiwanych zysków w zamian za komfort spokojnego snu. Jest to niewątpliwe wyzwanie dla twórców produktów inwestycyjnych i zarządzających, ale także dla osób współpracujących z Klientami. Niewątpliwe pomocny jest MIFID, który nakłada na nas obowiązek aktualizacji ankiet/testów adekwatności i odpowiedniości produktów do sytuacji Klienta. Zastanawiam się, czy przedstawiciele branży finansowej będą wysuwać wnioski podobne do moich? Tego nie wiem. Być może EFPA Polska stworzy autorską ankietę dla doradców zrzeszonych i certyfikowanych, która da odpowiedź na powyższe tezy? Jeżeli Wy, Doradcy i inni Czytający ten artykuł, zgadzacie się z powyższym - chętnie wymienię z Wami opinie. Jeszcze chętniej usłyszę głosy sprzeciwu, ponieważ jedno „podwórko” nie musi być obiektywne (pewnie nie jest).

Życzę Wszystkim w Nowym Roku dużo satysfakcji  z pracy, mało stresu, dużo zdrowia i wolnego czasu!